„Coś” – Anna przytuliła się do jego piersi. „Dziękuję.”
„Przepraszam, że nie zrobiłem tego wcześniej” – Siergiej pocałował ją w czubek głowy. „Myślałem, że łatwiej będzie nie wtrącać się, żeby nie urazić ani ciebie, ani mamy. Ale dziś zdałem sobie sprawę, że milczenie tylko pogarsza sprawę”.
– Gdzie jest teraz Galina Wiktorowna?
Powiedziała, że boli ją głowa i poszła odpocząć do pokoju Olesi. Prosiła, żeby jej nie przeszkadzać.
„Może powinnam z nią porozmawiać?” – zasugerowała Anna niepewnie. „Wyjaśnić, że nie chcę być jej wrogiem i że możemy się jakoś dogadać?”
„Nie dzisiaj” – Siergiej pokręcił głową. „Niech wszyscy się trochę uspokoją. A teraz macie święto i będziemy się bawić tak, jak zaplanowaliśmy”.
Wrócili do gości z tortem i szampanem. Jej przyjaciele zaśpiewali „Sto lat”, a Anna pomyślała życzenie i zdmuchnęła świeczki. Patrząc na uśmiechnięte twarze wokół siebie, pomyślała, że to mogą być najlepsze urodziny w jej życiu. Nie dlatego, że wszystko poszło idealnie, ale dlatego, że dziś w końcu odbyła ważną rozmowę, którą zbyt długo odkładała.
Goście wyszli około północy, zostawiając po sobie mnóstwo prezentów i ciepłych wspomnień. Siergiej pomógł żonie posprzątać ze stołu, a Olesia umyła naczynia.
„Och, zapomniałam zapytać” – powiedziała nagle Anna – „jak idzie nowy serwis do herbaty od twojej mamy? Muszę go obejrzeć”.
„Tak, rzeczywiście” – Siergiej znalazł pudełko na stoliku nocnym. „Chodźmy zobaczyć”.
Razem otworzyli paczkę. W środku znajdował się elegancki porcelanowy zestaw ze złotą obwódką i kwiatowym wzorem – dokładnie taki, o jakim marzyła Anna, ale uważała, że jest zbyt drogi.
„Oszałamiająco piękne” – wyszeptała. „Nie spodziewałam się…”
„A oto pocztówka” – Siergiej podał żonie małą kopertę, która wylądowała między kubkami.
Anna rozłożyła kartkę. Drżącym pismem Galiny Wiktorownej napisano: „Droga Aneczka! Wiem, że często się kłócimy i zazwyczaj to moja wina. Trudno mi pogodzić się z tym, że mój syn dorósł i ma własną rodzinę. Wybacz staruszce, że jest taka niemiła. Szczerze życzę ci szczęścia. Wszystkiego najlepszego! Twoja teściowa”.
Anna poczuła, że w jej oczach pojawiają się łzy.