„Tato, wybieram ją!” Słowa te odbiły się echem w złotym korytarzu Lancaster Manor, uciszając wszystkich.
Miliarder Richard Lancaster, człowiek przyzwyczajony do dominowania w salach konferencyjnych i bez wahania finalizowania wielomilionowych transakcji, zamarł. Jego córka Amelia, zaledwie sześcioletnia, stała na środku marmurowej posadzki, wskazując małym palcem Clarę, jedną z pokojówek.