CZĘŚĆ 1
Rodzina bił brawo, gdy Elise uniosła nad stołem paragon na 7860 euro, jakby kradzież od własnej siostry stała się beztroskim żartem po obiedzie.
W dusznej jadalni ich domu w Saint-Maur kieliszki wciąż brzęczały donośnym śmiechem wuja Alaina. Gulasz cielęcy stygł na talerzach. Biały obrus, wyprasowany przez Monique o 8:00 rano, nosił już ślady czerwonego wina. 32-letnia Claire siedziała prosto, z rękami opartymi o talerz, w ciszy, której nauczyła się, przeżywszy niezliczone rodzinne niedziele.
Elise natomiast promieniała.
W kremowej sukience, z designerską torebką eksponowaną na kredensie i złotym zegarkiem na nadgarstku, opowiadała o swoim weekendzie w Monako, jakby cała Lazurowe Wybrzeże powstała po to, by ją podziwiać.
„Powinnaś zobaczyć resztę, mamo… prywatny taras, widok na port, szampan na powitanie. Nawet pościel pachniała pieniędzmi”.
Monique zacisnęła dłonie i poruszyła się.
„Moja córka w końcu zasługuje na to, co najlepsze. Przynajmniej ona nie zadowala się nudnym, małym życiem”.
Jego wzrok powędrował w stronę Claire. Jak zawsze.
Claire pracowała „w administracji”, powiedziała jej rodzina. Gdzieś z komputerami, formularzami, szarymi biurami. Nikt nigdy nie prosił o więcej. Obok Elise, dyrektorki marketingu w paryskiej agencji, Claire była po prostu cichą siostrą, tą, która prowadziła dwunastoletnią Clio, nosiła proste garnitury i nigdy nie opowiadała o swoim dniu.
Kiedy Elise oznajmiła, że wydała „nieco ponad 31 000 euro” w ciągu trzech dni, Claire w końcu podniosła wzrok.
„Za jakie pieniądze?”