Mężczyzna wyrzucił resztki ze stołu. Ale to, co zrobił pies, zszokowało go…
Bezpański pies zbliżył się do stołu cicho, niemal bezszelestnie. Poruszał się ostrożnie, jakby przywykł do tego, że w każdej chwili ktoś go przegoni. Jego żebra były widoczne, futro matowe, uszy położone płasko na głowie – wszystko w nim świadczyło o długich dniach głodu i samotności.
Przy stole siedział mężczyzna w drogim garniturze. Jadł samotnie, niespiesznie, z typową dla człowieka, który zawsze dostaje to, czego chce, pewnością siebie. Pies zatrzymał się kilka kroków dalej, nie śmiejąc podejść bliżej i po prostu patrzył. Nie szczekał, nie warczał – po prostu patrzył z cichą nadzieją.
Mężczyzna nie zauważył go od razu. Kiedy ich oczy się spotkały, lekko zmarszczył nos, ale po chwili odsunął talerz i rzucił resztki mięsa i chleba na podłogę.
„Nie” – odpowiedział krótko, jakby to było coś błahego i nieistotnego.