„Właśnie nazwałeś mnie pasożytem przy swoich kolegach”.
„To był żart”.
„Żart, który nie jest prawdą”.
„Claire, ja płacę za mieszkanie, zakupy i wakacje. To są fakty”.
„A kto rzucił pracę, żebyś mogła przyjąć ten awans?”
Westchnął.
„Zawsze wszystko zamieniasz w poświęcenie. Zostałaś w domu ze swoim…
Pierwsza córka, nie na dole kopalni.
W poniedziałek rano zadzwoniłem do Inès.
„Czy Loire Distribution jest jednym z finalistów?”
„Tak. W środę prezentujemy wersję finalną. Myślałem, że będziesz uczestniczyć zdalnie.”
„Przyjdę osobiście.”
Opowiedziałem jej o kolacji.
Inès milczała przez kilka sekund.
„Thomas nadal nie wie, że posiadasz czterdzieści procent udziałów w Arpège?”
„Nigdy nie chciał wiedzieć.”
W środę Thomas wyszedł wcześniej, ubrany w granatowy garnitur.
„Ważne spotkanie” – powiedział mi. „Będziemy negocjować program, który kosztuje o wiele za dużo.”
„Powodzenia.”
Odwiozłem Manon do szkoły, a potem założyłem garnitur, którego nie nosiłem od lat.
O dziesiątej wszedłem do siedziby Loire Distribution z Inès i naszym kierownikiem sprzedaży.
Thomas był już w sali konferencyjnej z kadrą zarządzającą, działem IT i działem zakupów.
Nie zauważył mnie od razu.
Nathalie zaczęła się przedstawiać.
„Chciałabym przedstawić Inès Caradec, prezes Arpège Gestion, i Claire Morel, partnerkę i główną architektkę NumaCompta”.
Thomas podniósł wzrok.
Długopis wyślizgnął mu się z ręki.
Pani Delmas spojrzała na mojego męża, a potem na mnie.
„Macie to samo nazwisko w rejestrze gości. Znacie się?”
Usiadłam naprzeciwko Thomasa.
„Tak. Jestem kobietą, którą przedstawił w sobotę wieczorem jako osobę bezrobotną i mieszkającą samodzielnie”.
CZĘŚĆ 2
Przez kilka sekund nikt się nie odzywał.
Thomas pochylił się w stronę pani Delmas.
„Zdecydowanie doszło do nieporozumienia. Proponuję przełożenie tego spotkania”.
„Nie widzę żadnego nieporozumienia” – odpowiedziałam. „Jestem partnerem w Arpège Gestion od trzech lat i zaprojektowałem architekturę oprogramowania, które testujecie od sześciu tygodni”.
Nathalie zapoznała się z dokumentami, które miała przed sobą.
Moje nazwisko widniało w dokumentacji technicznej, oświadczeniach o własności intelektualnej i raportach z projektów pilotażowych.
Nigdy mnie nie spotkała, ponieważ Inès prowadziła wstępne negocjacje.
„Thomasie, czy wiedziałeś, że twoja żona pracuje dla jednego z dostawców?” zapytała pani Delmas.
„Nie powiedziała mi”.
„Mówiłem ci o Arpège kilka razy” – odpowiedziałem. „Nazywałeś to moją małą grą komputerową”.
Zarumienił się.
Pani Delmas poprosiła o przerwę.