Ludzie zaczęli się uśmiechać. Ktoś poprosił mnie do tańca. Lila pociągnęła mnie na parkiet i po raz pierwszy tej nocy roześmiałam się bez wysiłku.
Kiedy wróciłam do domu, tata jeszcze nie spał.
„I co?” – zapytał. „Zamek trzymał?”
„Wytrzymał” – odpowiedziałam. „Ale dziś wieczorem wszyscy zobaczyli coś, co ja już wiedziałam”.
„Co takiego?” zapytał.
Uśmiechnęłam się do niego.
„Ta miłość wygląda na mnie lepiej niż wstyd”.