Hector nie próbował niczemu zaprzeczać.
„Zaoferowali mi 300 000 pesos” – powiedział. „Zapewnili mnie, że to układ rodzinny”.
Natalia go zaatakowała.
„Wszystko to zmyśliłeś!”
„Wysłałeś mi dowody osobiste” – odpowiedział Hector. „Twój ojciec dał mi kopie podpisów”.
Moja matka zaczęła płakać.
„Andrés, synu, nie pozwól im nas upokorzyć”.
Przez lata ten ochrypły głos działał. Wystarczyło, że powiedział „synu”, żeby spłacić dług, rozstrzygnąć spór albo udawać, że nie widzi, jak ją źle traktują. Ale tamtego ranka przypomniałem sobie Mateo jedzącego czerstwą tortillę i Clarę błagającą mnie, żebym się na nią nie gniewał.
—Upokorzenie zaczęło się, gdy zamknęli ciężarną kobietę w wilgotnym pomieszczeniu i odmówili jej jedzenia.
Jimena otworzyła teczkę.
—Są dowody usiłowania oszustwa, fałszerstwa, przymusu, przemocy domowej, bezprawnego pozbawienia wolności i manipulowania dowodami.
Mój ojciec uderzył pięścią w stół.
— Ten dom został spłacony dzięki mnie!
— Nie dałeś ani grosza.
— Wychowałam cię.
— I zapłaciłam za dwa kredyty hipoteczne, cztery długi, ciężarówkę i twoje leczenie. To nie czyni cię właścicielem mojego życia.
Natalia wskazała na mnie.
— Robisz to wszystko, żeby wyglądać jak bohater przed Clarą.
— Robię to, bo grozili mojej żonie, a mój syn nauczył się chować jedzenie ze strachu przed głodem.
Wyjęłam torbę. W środku była połowa spłaszczonego bochenka chleba.
— Znalazłam go pod jego poduszką.
Mama zakryła usta.
Policjant poprosił Rogelio, żeby wstał. Mój ojciec odmówił.
— „Załatwimy to w domu” — powiedział. — „Jestem twoim ojcem”.
— A Clara jest moją żoną. Mateo jest moim synem. Dziecko jest moją córką. Potrzebowali ochrony. Potrzebny był podpis, żeby im wszystko odebrać.
Policjanci zakuli Hectora i Rodelio w kajdanki. Mój ojciec zaczął mnie obrażać, kiedy zabrali mu telefon i teczkę.
Jimena przeczytała kolejną rezolucję.
— Konta powiązane z NMX Patrimonial również zostały zamrożone. Rozpoczęto odzyskiwanie aktywów zakupionych za pomocą funduszy Grupo Águila Digital.
Natalia straciła cierpliwość.
— Jakie dobra?
— Mieszkanie w Jurichilli, samochód, 2 konta inwestycyjne i lokal w Constituentes.
— Mieszkanie jest moje.
— Firma je kupiła, żebyś mogła w nim mieszkać, pracując — przypomniałem jej. — Wyjechałaś osiem miesięcy temu, ale fałszowałaś rachunki, żeby móc nadal otrzymywać wynagrodzenie.
Natalia otworzyła usta z oburzeniem.
— Obiecaj mi, że zawsze będziesz mnie wspierać.
— Wspieranie cię nie oznacza finansowania przestępstw.
Moja mama wzięła mnie za rękę.
— Nie rozumiem dokumentów. Rogelio i Natalia wszystko załatwili.
Odsunęłam jego rękę.
— Zrozumiał mnie, kiedy zabrał jedzenie Clarze.
— Prowokowała mnie. Nie chciała mi dać dokumentów ani haseł.
Jimena zapytała:
— Czy pani Clara mogła już wyjść?
Ofelia się spóźniła.
— Była w ciąży. To dla jej bezpieczeństwa.
— Zabrali ci kluczyki?
— Chwilowo.
— Czy zepsuli ci telefon?
— To był wypadek.
— Czy złapał ją za nadgarstek?
— Chciałam go powstrzymać przed zrobieniem czegoś głupiego.
Agent nagrał każde słowo.
Moja matka spojrzała na mnie z przerażeniem.
— Nie pozwolisz, żeby aresztowali twoją matkę.