Natychmiast zadzwoniłem na pogotowie i podszedłem do drzwi.
Odpowiedział Kevin.
„Tato. Nie wiedziałem, że przyjdziesz”.
„Gdzie jest twoja mama?”
„Na górze odpoczywa. Nie czuła się…”
Przepchnąłem się obok niego.
Znalazłem Maggie w pokoju gościnnym.
Była blada, słaba i przerażająco chuda pod kołdrą. Kiedy otworzyła oczy i mnie zobaczyła, ulga na jej twarzy niemal mnie załamała.
„Frank” – wyszeptała.
„Jestem tutaj” – powiedziałem. „Pomoc nadchodzi”.
Próbowała usiąść, ale nie mogła.
„Coś mi jest nie tak. Nie mogę jasno myśleć”.
Kevin pojawił się w drzwiach i próbował mi wyjaśnić.
Odwróciłem się do niego.
„Nie mów ani słowa”.
Ratownicy medyczni przyjechali kilka minut później.
W szpitalu lekarz powiedział mi, że Maggie ma w organizmie niebezpieczną ilość benzodiazepin.
Ale Maggie nie miała na nie recepty.
Stężenia sugerowały, że przez kilka dni podawano jej wysokie dawki. W połączeniu z niedożywieniem, jej organizm zaczął się wyłączać.
„Gdyby poniosła jeszcze jeden dzień” – powiedział lekarz – „ta rozmowa wyglądałaby zupełnie inaczej”.
Maggie została przyjęta na OIOM.
Tej nocy obudziła się na tyle, żeby opowiedzieć mi o herbacie.
Każdego wieczoru Brittany parzyła sobie herbatę rumiankową przed snem.
Część 2
Po drugiej nocy Maggie osłabła i oszołomiła. Próbowała powiedzieć Kevinowi, że coś jest nie tak. On tylko poklepał ją po ręce i kazał jej spać.
Jej telefon wypadł z zasięgu ręki.
Nie mogła się do mnie dodzwonić.
Następnego ranka sierżant Patricia Ware z biura szeryfa hrabstwa Knox przyszła, żeby spisać moje zeznania.
Opowiedziałem jej wszystko: dziwne pytania Kevina o naszą emeryturę, konto Earla, objawy Maggie i wieczorną herbatę.
Kevin i Brittany przyjechali do szpitala tego popołudnia.
Udawali zaniepokojonych.
Za bardzo.
Kiedy wspomniałem o środkach uspokajających, Brittany szybko zasugerowała, że Maggie mogła przypadkiem wziąć coś z ich apteczki.
Wtedy wspomniałem o herbacie.
Przez sekundę coś błysnęło w jej oczach.
Tej nocy zadzwoniłem do starego znajomego z FBI, Raya Daltona, teraz prywatnego detektywa specjalizującego się w dokumentach finansowych.
Dwa dni później oddzwonił.
Kevin tonął w długach.
Pożyczki osobiste.
Prywatni pożyczkodawcy.
Maksymalnie wykorzystane karty kredytowe.
Ponad 120 000 dolarów długu konsumenckiego.
Potem Ray powiedział mi coś gorszego.
Sześć tygodni przed wyjazdem Maggie do Knoxville, Brittany zadzwoniła do firmy ubezpieczeniowej na życie, pytając o terminy składania wniosków i zasady dotyczące beneficjentów polisy na jej nazwisko.
Maggie miała polisę na 400 000 dolarów.
Nagle wszystko stało się jasne.
Nie czekali na spadek.
Planowali odebrać odszkodowanie.
Wyniki badań laboratoryjnych to potwierdziły.