Nad nami wisiał baner: Absolwentka Westbridge High z 2016 roku. Sala balowa hotelu lśniła od wypożyczonych żyrandoli i wież z szampanem. Sądząc po plakatach dziękujących Vale Properties
za „hojne sponsorowanie”, Vanessa ewidentnie sfinansowała połowę imprezy.
Nie przyszedłem z nostalgii.
Przyszedłem, bo zaproszenie było przydatne.
Vanessa nachyliła się bliżej. „Niech zgadnę. Catering? Sprzątanie? Nie ma w tym nic złego. Ktoś musi to zrobić”.
Tym razem śmiech był łatwiejszy, głośniejszy, ulga, że znów jestem okrutny.
Ostrożnie odłożyłem talerz na pobliski stolik.
Potem sięgnąłem do wewnętrznej kieszeni płaszcza.
Vanessa uśmiechnęła się ironicznie. „Co teraz? Przyniosłeś kupon?”