„Oszustwo?” – wykrztusiła Vivien, odwracając się do Milesa. „Miles, o czym ona mówi?”
Miles uniósł ręce i cofnął się w stronę ciężkich drzwi pancernych. „Viv, to błąd. Algorytmy szwankują. Ona próbuje mnie wrobić, bo jest o nas zazdrosna…”
„Sarah” – przerwałam jej płynnie. „Wyświetl plik Alfa-Siedem”.
Ekran holograficzny się poruszył. Wyciągi bankowe, mocno ocenzurowane e-maile i zaszyfrowane przelewy zmaterializowały się w wysokiej rozdzielczości.
„Miles Crane defraudował fundusze Rivian Dynamics i ukrywał deficyt, zawyżając prognozowane zyski w trzecim kwartale” – stwierdziłem, wpatrując się w mojego szwagra. „Modlił się, żeby partnerstwo z Apex Vault wpompowało w twoją infrastrukturę wystarczająco dużo kapitału, żeby zatrzeć ślady przed przybyciem audytorów. Wykorzystywał cię, Vivien. Jak żywą tarczę”.
Vivien zachwiała się, jakby została uderzona. Spojrzała na obciążające e-maile – e-maile z blokiem podpisu Milesa. „Mówiłeś mi, że budżet się równoważy” – wyszeptała, a jej głos się załamał. „Mówiłeś mi, że jesteśmy kuloodporni”.
„Zrobiłem to dla nas!” – ryknął Miles, a jego wypolerowana fasada całkowicie się rozpadła. Wycelował we mnie drżącym, oskarżycielskim palcem. „Myślisz, że jesteś bogiem, bo schowałeś się za regałem z książkami? Zrujnujesz życie własnej siostry tylko po to, żeby coś udowodnić?”
„Ratuję moją siostrę przed zatonięciem na tonącym statku” – odpowiedziałem chłodno. „Partnerstwo Apex Vault zostaje formalnie zakończone ze skutkiem natychmiastowym. A mój zespół ochrony przekazał już to dossier do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Jesteś skończony, Miles”.
Wpatrywał się we mnie z bezdenną, pustą nienawiścią. Bez słowa odwrócił się i uciekł korytarzem ochrony, zostawiając swoją ciężarną żonę drżącą na środku pokoju.
Moja matka zaczęła szlochać – głośnym, zgrzytliwym, przeraźliwym płaczem, który odbijał się echem od szklanych ścian. „Evelyn… Boże, Evelyn. Czemu nam nie zaufałaś? Czemu ukrywałaś to przed własną krwią?”
„Bo” – powiedziałem, obchodząc biurko i zmniejszając dzielący nas dystans. „Potrafisz kochać tylko córkę, która jest przydatna dla twojej pozycji społecznej. Gdybym ci powiedział, że jestem miliarderem w wieku dwudziestu pięciu lat, pokochałbyś moje pieniądze. Nigdy byś mnie nie pokochał”.
Mój ojciec podniósł wzrok, jego oczy były przekrwione i wilgotne. „Myśleliśmy, że cię chronimy. Myśleliśmy, że jesteś złamana”.
„Myślałaś, że jesteś mała” – głos babci Hart nagle przeciął płacz.
Postąpiła naprzód, opierając się ciężko na swojej srebrnej lasce. Całkowicie ominęła moich rodziców i podeszła prosto do mnie. Wyciągnęła ręce i chwyciła mnie za dłonie. Jej skóra była sucha i pergaminowa, ale uścisk żelazny.
„Myśleli, że jesteś mała, Evelyn” – powiedziała babcia, kierując groźne spojrzenie na moją płaczącą matkę.
„Bo bali się tego, co tak naprawdę posiadasz”.
Loretta wzdrygnęła się. „Mamo, proszę. Nie teraz”.