Przez trzy dni Mariana odmawiała jedzenia czegokolwiek. Burczało jej w brzuchu podczas kolacji. Javier zaczął ją obserwować.
„Nie widziałem, żeby jadła od poniedziałku”.
„Wpada w furię” – odpowiedziała Verónica.
Dwa dni później Mariana upadła przed nim. Javier chciał zabrać ją do szpitala, ale Verónica wybuchnęła.
„Nie ufasz mi? Jestem jej matką!”
Javier, przyzwyczajony do unikania kłótni, ustąpił. Ta decyzja omal nie kosztowała jego córki życia.
W maju Mariana otrzymała nagrodę szkolną. Gdy weszła na scenę, jej sukienka uniosła się, odsłaniając nogi tak chude, że ktoś krzyknął. Upadła przed 300 osobami.
Javier wstał i w końcu zobaczył, co kryją ubrania.
Verónica podbiegła do niej z słodką bułką, próbując wepchnąć ją sobie do ust.
„Jedz! Pokaż im, że jesz!”
Mariana sięgnęła po mikrofon.
„Ale mówiłeś, że jest za gruba”. Ważysz mnie każdego ranka, pamiętasz?
Wtedy Sofia krzyknęła z widowni:
„Mama też mnie zmuszała do podawania jej środków przeczyszczających, kiedy pozwalałam jej jeść!”
Mariana obudziła się podłączona do monitorów. Ważyła 35 kilogramów. Lekarz wyjaśnił, że jej serce jest uszkodzone przez długotrwałe niedożywienie i że kolejne 48 godzin może być śmiertelne.
Ale Weronika miała jeszcze jedno ostatnie kłamstwo.
„Javier mnie zmusił” – oświadczyła pracownikowi socjalnemu. „Chciał szczupłych córek. Posłuchałam tylko po to, by je chronić”.
Tej nocy ojciec został wyprowadzony z domu na czas śledztwa. Mariana zrozumiała, że jej matka nie tylko chciała zniszczyć jej ciało, ale była też jedyną osobą, która mogła je uratować.
I nikt nie mógł sobie wyobrazić, co się miało wydarzyć…
CZĘŚĆ 2
Szpital nie pozwalał Marianie normalnie jeść. Jej ciało było tak osłabione, że obfity posiłek mógł zatrzymać akcję serca. Dr Esteban Ríos wyjaśnił, że cierpi na zespół ponownego odżywienia i że stopniowo zwiększą jej spożycie kalorii.
Verónica wykorzystywała wszelkie ograniczenia medyczne, udając, że zawsze działała „dla swojego zdrowia”.
Clara Mendoza, pracownica socjalna w DIF (Narodowym Systemie Integralnego Rozwoju Rodziny), przeprowadziła wywiad z Marianą. Verónica wyglądała na płaczącą, wzięła córkę za rękę i ścisnęła ją aż do bólu.
„Jej ojciec kontrolował wszystko” – szlochała. „Ja też jestem ofiarą”.
Za każdym razem, gdy Mariana wspominała o wadze, 6:55 lub środkach przeczyszczających, matka jej przerywała. Clara zapisywała wszystko, ale wątpliwości były oczywiste.
Trzy dni później Mariana opowiedziała o wszystkim pielęgniarce. Dr Ríos udokumentowała przerzedzenie włosów, trudno gojące się rany, utratę masy mięśniowej i niską gęstość kości. Badania wykazały lata wymuszonego głodzenia.
Nauczycielka Teresa Salgado uzyskała nagranie z sali. Słychać było Marianę relacjonującą ważenie, Veronicę próbującą zmusić ją do jedzenia i
Sofia przyznała się do stosowania środków przeczyszczających.
Mimo to, prawnik matki argumentował, że chora nastolatka może „zaburzyć pamięć”.
Mariana zapełniła 32 strony datami, karami i dokładnymi sformułowaniami. Tymczasem Veronica opublikowała zdjęcia rodzinne i wiadomości o niesłusznym prześladowaniu matki. Wiele osób jej uwierzyło.
Prawnik Javiera, Demetrio Aguilar, zażądał dokumentacji aptecznej. Odkrył, że Veronica kupowała środki przeczyszczające co dwa lub trzy tygodnie, używając swojej karty klienta, chociaż płaciła gotówką. Daty te pokrywały się z 17 omdleniami odnotowanymi przez szkołę.
Później pracownicy DIF (Narodowego Systemu Integralnego Rozwoju Rodziny) przeprowadzili inspekcję domu. Za sukienkami znaleźli wagę. Na ścianie widniały setki znaków pogrupowanych w zestawy po siedem. Mariana zrobiła je, aby odliczać dni.
Obrońcy zareagowali, wypełniając kuchnię owocami, książkami kucharskimi i menu. Veronica była ekspertką w kreowaniu pozorów.
Sofia odwiedziła Marianę pod nadzorem. Kiedy jej matka była rozkojarzona, wsunęła pod koc karteczkę: „Przepraszam. Boję się”.
Kilka dni później zadzwoniła z telefonu koleżanki.
„Mama zabiera mnie do lekarza na »zaparcie«, ale nie jestem chora. Każe mi obiecać, że nic nie powiem”.
Mariana czuła, że nie może oddychać. Jej matka szukała nowej ofiary.
Demetrio zorganizował legalne nagranie rozmowy. Mariana udawała zdezorientowaną.
„Ważenie cię uczyło odpowiedzialności” – powiedziała Weronika. „Powinnaś być wdzięczna, że nie pozwoliłam ci stać się otyłą”.
„A środki przeczyszczające?”
Zapadła cisza.
„Czasami potrzebowałaś pomocy w trawieniu”.
Nie przyznała się do wszystkiego, ale potwierdziła kontrolę i substancje.
Potem Sofia nagrała Weronikę, jak ćwiczyła, co ma powiedzieć sędziemu.
„Będziesz powtarzać, że ojciec nie pozwolił ci jeść deseru. Nie improwizuj”.