Adriano powoli wstał. Po raz pierwszy od pięciu lat Cláudia zobaczyła, jak znika spokojny mężczyzna, którym kiedyś był.
„Zamknęłaś moje dzieci w psiej budzie?”
„Twoje dzieci?” – zaśmiała się gorzko. „Teraz to twoje dzieci? Bo kiedy przyszło do ich wychowania, opieki nad nimi, znoszenia ich kaprysów i tęsknoty za „świętą” Klarą, przyszła moja kolej”. Noah zaczął cicho płakać. Emma pogłaskała go po twarzy. „Nie płacz, Noah. Tata tu jest”.
To zdanie kompletnie złamało Adriana. Wziął Noaha w ramiona, drugą ręką objął Emmę i minął Cláudię, nawet jej nie dotykając.
„Adriano, nie rób scen. Sąsiedzi zobaczą”. Zatrzymał się w drzwiach kuchni.
„Niech zobaczą”. W gabinecie zadzwonił do Marisol, pielęgniarki, która opiekowała się Clarą pod koniec jej choroby. Następnie uruchomił aplikację kamery bezpieczeństwa, aby dowiedzieć się, co naprawdę się stało.
Kiedy załadowało się pierwsze nagranie, Emma spojrzała na ekran i wyszeptała: „Tato… są jeszcze gorsze rzeczy”.