Na Alphaville zapadła noc, ale po raz pierwszy
Po raz pierwszy od lat powietrze wydawało się czyste. Adriano zabrał Emmę i Noaha do ich dawnego domu wakacyjnego, z dala od wspomnień naznaczonych zdradą. Leżąc między dwójką dzieci, które w końcu zasnęły bez lęku, spojrzał na zdjęcie Clary na stoliku nocnym i złożył jej milczącą obietnicę. Prawie wszystko stracił przez miraże sukcesu i pozory, ale heroiczne poświęcenie jego córeczki w tej budzie uratowało go przed ślepotą. Droga do uzdrowienia będzie długa, naznaczona szeptami okrucieństwa, ale pod rozgwieżdżonym niebem Adriano przysiągł, że nigdy więcej żaden zamek nie zamknie się w ich życiu, a każdy przyszły śmiech Noaha i każdy uśmiech Emmy będą jego jedynym zwycięstwem nad cieniem, który niemal ich pochłonął.