Claire powoli rozejrzała się po twarzach wokół stołu.
„Dla wszystkich, którzy byli przekonani, że nie mam tu żadnej władzy”.
Beatrice chwyciła kopertę.
Claire powstrzymała ją jednym zdaniem.
„Poczekajcie, aż przyjedzie policja”.
Nikt się nie poruszył.
Potem, na zewnątrz, migające niebieskie światła przemknęły przez duże okna wykuszowe.
Szklanka wisiała w połowie drogi między stołem a ustami gościa.
Claire włożyła płaszcz.
I po raz pierwszy tego wieczoru się uśmiechnęła.
„Naprawdę powinnaś była pozwolić mi jeść w kuchni. To był ostatni pokój w tym domu, który nie był filmowany”.
Mina Beatrice się skrzywiła.
„Zainstalowaliście kamery w domu mojej matki?”
„Nie”.
Claire spojrzała w górę na schody.
„Agathe kazała je zainstalować sześć miesięcy temu”.
To był pierwszy trzask.
Drugi pojawił się kilka sekund później.
Drzwi wejściowe otworzyły się z hukiem.
Dwóch ratowników medycznych weszło na górę, a za nimi policjanci.
20 minut wcześniej Claire uruchomiła alarm alarmowy na swoim smartwatchu. System bezpieczeństwa willi, zainstalowany po zaginięciu kilku dokumentów, obejmował również czujniki upadku i urządzenia audio w niektórych pomieszczeniach wspólnych.
Kiedy Agathe upadła, Claire otrzymała powiadomienie.
Kiedy Béatrice skonfiskowała telefon matki, Claire wiedziała, że nie może dłużej czekać.
Thomas wstał i złapał ją za ramię.
„Nagrałaś nas?”
Claire spojrzała na jego dłoń.
Natychmiast ją puścił.
„Zachowałem dowody”.
Béatrice uniosła kopertę.
„To szantaż”.
„Nie. To oficjalne powiadomienie”.
„O czym?”
„Przeczytaj”.
Beatrice rozerwała kopertę.
Czytając dokument, jej wyraz twarzy się zmienił.
Przeczytała ponownie pierwsze linijki, jakby słowa mogły zniknąć.
Potem przeczytała je na głos.
„Na mocy uprawnień przyznanych Claire Delmas de Villeneuve, niezależnej zarządczyni funduszu majątkowego Agathe de Villeneuve, wszelkie wypłaty uznaniowe zostają zawieszone do czasu zakończenia dochodzenia w sprawie podejrzenia nadużyć finansowych, zaniedbań medycznych, przymusu i oszustwa…”
W sali wybuchła wrzawa.
Etienne, wujek Thomasa, zerwał się na równe nogi.
„To niemożliwe! Thomas zarządza majątkiem rodzinnym!”
Claire odwróciła się do niego.
„Thomas był tymczasowym zarządcą.”
„To to samo.”
„Nie. Jego kadencja zakończyła się, gdy tylko Agathe odzyskała pełną zdolność do czynności prawnych po operacji.”
Thomas zbladł.
Agathe odzyskała pełną zdolność do czynności prawnych cztery miesiące wcześniej.
W obecności prawnika, neurologa i notariusza zwolniła Thomasa po odkryciu kilku niewyjaśnionych wypłat.
Potem zatrudniła Claire.
Rodzina zawsze nazywała ją „kucharką”, ponieważ wolała pomagać w kuchni podczas dużych spotkań, niż spędzać trzy godziny na słuchaniu mężczyzn porównujących swoje samochody.
Nikt tak naprawdę nie zastanawiał się, czym się zajmowała, zanim wyszła za mąż za Thomasa.
Claire przez dziesięć lat pracowała jako analityk finansowy i ekspert ds. wykrywania oszustw w paryskiej firmie specjalizującej się w sprzeniewierzeniu aktywów i sporach akcjonariuszy.
Umiała śledzić przepływy pieniężne.
Umiała rozpoznać fałszywą fakturę.
A przede wszystkim umiała czekać.
Beatrice zwróciła się do brata.
„Powiedz jej, że kłamie”.
Thomas nie odpowiedział.
Claire położyła tablet na stole.
Pojawiły się wyciągi bankowe.
Przelewy.
Firmy-słupki.
Pożyczki, których nigdy nie spłacono.
Pieniądze z spadku po Agathe zostały przeznaczone na pokrycie strat marki odzieżowej Beatrice, spłatę długów hazardowych Étienne’a i zasilenie konta osobistego Thomasa.
Thomas mruknął:
„Przeglądałeś moje akta?”
„Użyłeś podpisu swojej matki, gdy była pod wpływem środków uspokajających.”
„To było tymczasowe.”
„Przywłaszczyłeś sobie 800 000 euro.”
„Chciałem chronić rodzinę.”
Claire wpatrywała się w niego.
„Nie. Chciałeś chronić swój styl życia.”
Na górze rozległ się głos.
Ratownik oznajmił, że Agathe żyje, ale ma…
Objawy przedawkowania narkotyków.
Prywatny lekarz, do którego Beatrice rzekomo dzwoniła, nigdy nie został skontaktowany.
Policjant zszedł kilka schodów niżej.
„Kto jej dzisiaj podał leki?”
Beatrice cofnęła się.
„Jej pielęgniarka”.
Claire natychmiast odpowiedziała:
„Jej pielęgniarka wczoraj zrezygnowała”.
Znów zapadła cisza.
Claire przesunęła palcem po tablecie.
Pojawił się film.
Pochodził z kamery zainstalowanej w korytarzu służbowym, z częściowym widokiem na mały gabinet przylegający do pokoju Agathy.
Na nagraniu widać Beatrice kruszącą tabletkę.
A następnie mieszającą ją z łyżeczką musu jabłkowego.
Kilka minut później weszła do pokoju matki.
Na innym nagraniu widać, jak wychodzi z teczką dokumentów wyjętą z sejfu w ścianie.
Po raz pierwszy Beatrice całkowicie straciła panowanie nad sobą.
„Chciała zmienić testament!”
Nikt się nie odezwał.
„Chciała oddać prawie wszystko!” – kontynuowała. „Na fundację! Na cele charytatywne! A to wszystko przez Claire!”
Claire pozostała bez ruchu.