Jedno z dzieci ugryzło kurczaka, po czym niemal natychmiast go wypluło.
„To obrzydliwe!”
Kobieta w mocnym makijażu skrzywiła się.
„Zupa jest za słona”.
Moja mama natychmiast podniosła głos.
„Camille! Słyszałaś to?”
„Tak… proszę pani…” odpowiedziała cicho.
Skosztowałem zupy.
Nie była słona.
Spojrzałem na nią.
I wtedy to zobaczyłem…
strach w jej oczach.
Zjadłem trochę tego, co było na moim talerzu.
Położyłem to na jej.
„Jedz”.
Podskoczyła.
Jakby nawet to… mogło ją wpędzić w kłopoty.
Nie powiedziałem nic więcej.
Tej nocy…
Nie mogłem spać.
Nie dlatego, że nie chciałem jej trzymać.
Ale ponieważ…
Bałam się poczuć pod dłońmi, ile schudła.
Kiedy w końcu zasnęła…
Poszłam do biura.
Włączyłam ponownie system bezpieczeństwa.
Ten dom…
Zaprojektowałam go, kamera po kamerze.