Te słowa powinny ją zniszczyć.
Wręcz przeciwnie, dały jej dziwną jasność umysłu.
Eliza wstała, trzymając sukienkę.
„Więc zamieszkaj z kobietą, którą kochasz”.
„Jutro pożałujesz swojego zachowania”.
Spojrzała na jego smoking, opłacony przez rodzinę, zegarek, kupiony kartą powiązaną z jego kontem osobistym, i ubezpieczenie domu, który nigdy do niego nie należał.
„Nie, Adrien. Jutro to ty zaczniesz żałować swojego”.
Złapał kluczyki i wyszedł z apartamentu, trzaskając za sobą drzwiami.
Z okna Elise zobaczyła reflektory Astona Martina zjeżdżającego na podjazd, zanim zniknął za bramą.
Samodzielnie zdjęła suknię ślubną. Pod materiałem w kolorze kości słoniowej miała na sobie czarne spodnie i jedwabną koszulę. Adrien myślał, że przygotowuje się do nocy poślubnej. Nie wiedział, że przygotowała się również na ewentualność wojny.
O 22:31 weszła do prywatnego gabinetu zmarłej matki. Za regałem z książkami znajdował się sejf biometryczny i dwa komputery.
bezpieczny i bezpośredni dostęp do systemu audytu Grupy Varenne.
Zadzwoniła do Malika Benyaminy, dyrektora ds. zgodności i jedynego człowieka, który znał skalę podejrzeń, jakie żywiła od kilku miesięcy.
„Pani Przewodnicząca” – odpowiedział natychmiast.
Adrien nie znał tego tytułu.
Osiemnaście miesięcy wcześniej Henri Varenne zrezygnował. Rada dyrektorów, zachowując najwyższą dyskrecję, mianowała Élise na przewodniczącą. Postanowiła nie ujawniać tej nominacji do czasu zakończenia restrukturyzacji grupy.
Adrien nigdy nie pytał o jej codzienne obowiązki. Założył, że nadal jest dziedziczką, której zadaniem jest reprezentowanie rodziny na przyjęciach.
„Rozpocząć operację Szklany Dom” – rozkazała.
Krótka cisza potwierdziła, że Malik zrozumiał.
„Karty?”
„Zablokować wszystkie powiązane z moimi kontami i grupą”.
„Pojazdy?”
„Odzyskać je”.
„Willa?”
„Wszystko, co osobiście należy do rodziny, musi zniknąć przed jego powrotem. Personel, dzieła sztuki, meble, kosztowności”.
„A Morel Bâtiment?”
Elise spojrzała na swoją obrączkę ślubną, która leżała na biurku.
Firma ojca Adriena przetrwała tylko dzięki kontraktom podwykonawczym z Varenne Group.
„Zawieście wszystkie ich kontrakty. Powiadomcie banki o nieprawidłowościach. Przygotujcie awaryjny plan przejęcia, który ochroni pracowników, ale nie rodzinę Morel”.
„A twój mąż?”
„Pozwólcie mu cieszyć się nocą poślubną”.
Adrien wrócił następnego dnia o 11:42. Nadal miał na sobie pogniecioną koszulę smokingową z plamą makijażu na kołnierzyku. Wszedł do willi z uśmiechem człowieka przekonanego, że zostanie mu wybaczone, zanim jeszcze przeprosił.
Cisza go zaskoczyła.
W salonach nie było już gospodyni, kucharza ani muzyki. Obrazy zniknęły. Dywany, fotele, lampy, srebra i butelki z piwnicy zostały skradzione. W kuchni w lodówce znajdowała się tylko butelka wody i połówka cytryny.
Na pustym pianinie Elise zostawiła przeciętą na pół kartę bankową i liścik.
„Jeśli możesz zachować życie, które ukradłeś, zachowaj je”.
Adrien przeczytał zdanie kilka razy, po czym parsknął śmiechem.
„Bardzo śmieszne”.
Ze swojego biura na 41. piętrze wieżowca w La Défense Elise obserwowała go za pomocą kamer bezpieczeństwa.
„Wciąż myśli o małżeńskiej kłótni” – zauważył Malik.
„Dobrze”.
Adrien próbował się do niej dodzwonić. Jej numer domowy był nieaktywny. Po kilku próbach udało mu się dodzwonić do Clary. Jego postawa zmieniła się w trakcie rozmowy.
„Jego karta została właśnie odrzucona na Avenue Montaigne” – wyjaśnił Malik.
O 12:30 przyjechała laweta, żeby zabrać Astona Martina.
Adrien pobiegł za pojazdem.
„To mój samochód!”
„Należy do programu samochodów służbowych Grupy Varenne” – odpowiedział spokojnie agent. „Państwa upoważnienie zostało cofnięte”.
„Jestem dyrektorem wykonawczym!”
„Nie według naszego systemu, proszę pana”.
O 13:00 wszyscy pracownicy otrzymali notatkę informującą o natychmiastowym zawieszeniu Adriena Morela w obowiązkach. Jego prawa do podpisywania dokumentów, dostęp do komputera i konta służbowe zostały cofnięte do czasu przeprowadzenia audytu wewnętrznego.
Przyjechał do La Défense o 14:18 samochodem z szoferem zamówionym z telefonu znajomego. Przeszedł przez hol jak człowiek wciąż przekonany o swojej pozycji i przyłożył identyfikator do czytnika windy przeznaczonej dla kierownictwa.
Światło pozostało czerwone.
Spróbował ponownie.
Czerwone.
Podszedł ochroniarz.
„Panie Morel, dostęp jest zawieszony.”
„Czy wie pan, kim jestem?”
„Tak, proszę pana.”
„W takim razie proszę się odsunąć.”
„Nie mogę.”
Dziesiątki pracowników było świadkami tej sceny. Niektórzy zostali upokorzeni lub zastraszeni przez Adriena. Nikt się nie uśmiechnął. Ich milczenie było bardziej okrutne niż wybuch śmiechu.
Eliza poprosiła o pozwolenie na wjazd publiczną windą.
Znalazł się otoczony przez pracowników, których nigdy nie raczył powitać. Na 36. piętrze pobiegł do swojego biura. Pasek wewnętrznej plomby blokował szklane drzwi.
Jego asystent wstał.
„Muszę pana prosić o wyjście, panie Morel.”
„Otwórz te drzwi, Camille.”
„Pracuję dla Grupy Varenne, nie dla pana.”
Adrien uniósł rękę, żeby uderzyć w biurko, ale zadzwonił telefon. Clara właśnie odkryła, że mieszkanie w Neuilly-sur-Seine, w którym mieszkała, zostało sfinansowane przez fikcyjne przedsiębiorstwo, które obecnie znajduje się pod nadzorem sądowym.
Pobiegł korytarzem, krzycząc: