Coś w jej tonie sprawiło, że ścisnęło mnie w żołądku.
Wyszedłem na zewnątrz i skierowałem się w stronę wejścia do piwnicy. Za mną wybiegła siostra, próbując mnie powstrzymać.
„Proszę… pozwól mi najpierw wyjaśnić” – powiedziała.
Wtedy zrozumiałem, że coś jest nie tak.
Otworzyłem drzwi.