1. Złota Fasada
Siedziałam w moim skrupulatnie zorganizowanym domowym biurze w Houston w Teksasie, wpatrując się w dwa monitory. Na lewym ekranie widniał skomplikowany model finansowy fuzji korporacyjnej. Na prawym ekranie moje osobiste konto oszczędnościowe. Kwota świecąca na zielono była ciężko zarobiona: 45 000 dolarów. To była moja zaliczka. Był to klucz do cichego, pięknego apartamentu z widokiem na miasto, mojego sanktuarium po trzydziestu czterech latach bycia „bestią juczną” rodziny Mercerów.
Jestem starszym analitykiem finansowym. Zajmuję się bezwzględnymi, bezkompromisowymi liczbami. Śledzę korporacyjne oszustwa, analizuję ryzyko i dbam o to, by wielomilionowe księgi rachunkowe były zbilansowane co do centa. Moje życie opiera się na logice, granicach i odpowiedzialności.
Moja rodzina jednak działała w zupełnie innej walucie: emocjonalnym wymuszeniu.
Moja matka, Sylvia, była kobietą, która postrzegała swoje dzieci nie jako niezależne istoty ludzkie, ale jako aktywa, które można wykorzystać. Byłam niezawodną, nudną, samotną siłą roboczą. Moja młodsza siostra, Nicole, była dwudziestoośmioletnim „Złotym Dzieckiem”.
Nicole była wiecznie bezrobotna, niesamowicie arogancka i miała teatralny talent do dramatyzmu, który moja matka uważała za absolutnie urzekający. Nicole nie miała konta oszczędnościowego; miała kartę kredytową naszej matki i głębokie poczucie prawa do zasobów świata.
Koszmar zaczął się dokładnie osiem miesięcy temu.
Nicole udało się uzyskać propozycję małżeństwa od Trevora, mężczyzny, którego główną cechą osobowości była firma nieruchomości średniego szczebla należąca do jego ojca. Zaręczyny były szybkie, pierścionek okazały, a wymagania zaczęły się natychmiast.