Dokumenty to wszystko potwierdziły.
Dom nie był ich.
To było moje.
A prawnie —
Majów.
Oglądałem, jak prawda niszczy ich kawałek po kawałku.
Narzeczony Claire zdjął pierścionek.
Goście zaczęli wychodzić.
Moja matka próbowała się kłócić.
Nie słuchałem.
Przybyła ochrona.
Czterdzieści dwie minuty później—
Już ich nie było.