Usiadł przy małym kuchennym stole i powtórzył wszystko, czego dowiedział się o kradzieży Justina. Wyjaśnił, że Justin nadal pracuje tylko dlatego, że ostateczny audyt zdefraudowanych funduszy nie został jeszcze zakończony.
„Mówi wszystkim, że wkrótce zostanie awansowany na wiceprezesa” – westchnął Cassidy. „W rzeczywistości jest o wiele bliżej zwolnienia i pozwu cywilnego” – sprostował Maxwell.
Położył na stole teczkę z nazwiskami niezależnych prawników, którzy mogliby pomóc jej w ponownym otwarciu postępowania rozwodowego. „Użył przymusu, żeby zmusić cię do podpisania tych dokumentów, a to jest kwestia prawna” – dodał Maxwell.
Cassidy spojrzała na teczkę, a potem na mężczyznę siedzącego w jej skromnej kuchni. „Co chcesz, żeby się wydarzyło na tym ślubie?” – zapytał Maxwell.