Rozdział 1: Zamknięte drzwi
Wjechałem sedanem na rozległy podjazd posiadłości rodziców dokładnie o 17:52. Na tylnym siedzeniu moja sześcioletnia córka, Lily, radośnie nuciła jakąś urywaną rymowankę, a obcas jej błyszczącego buta wybijał rytmiczny, nieświadomy rytm o tapicerkę. Światło na ganku ogromnego domu w Naperville już płonęło, przebijając się przez siniaki i purpurę zmierzchu chłodnego kwietniowego wieczoru. Przez rozległe okna wykuszowe teatr domowego życia już się rozkręcał.
Widziałem moją siostrę, Melissę, niosącą porcelanowy talerz. Jej mąż, Jason, mocował się z korkociągiem w butelce cabernet, a mój piętnastoletni siostrzeniec, Ben, odrzucił głowę do tyłu, śmiejąc się z czegoś, co wyświetlało się na jego smartfonie.