Eksplozje w magazynach Moretti. Znaleziono ciało świadka. Kryjówki pod presją.
Ludzie Damiena zaczęli się rozpraszać.
Serena słuchała, kładąc jedną rękę na brzuchu, i dostrzegła wzór, zanim zdążyli to zrobić inni.
„On cię ode mnie odciąga.”
W pokoju zapadła cisza.
Zmusiła się, żeby iść dalej.
„Chce, żebyś rozproszył swoich ludzi po mieście. Chce, żebyś zbierał dowody, chronił świadków, bronił lokalizacji. Potem przyjdzie tutaj i dokończy to, co zaczął”.
Spojrzenie Alessandry stało się ostrzejsze.
„Ona ma rację.”
Damien spojrzał na Serenę z czymś w rodzaju dumy i strachu.
Potem wydał rozkaz.
„Wszyscy tu z powrotem. Bronimy tego stanowiska. Zapomnijcie o magazynach. Zapomnijcie o aktach. Serena jest świadkiem. Dopóki ona przeżyje, sprawa przetrwa”.
O ile przeżyje.
Słowa te rozbrzmiewały w głowie Sereny, a penthouse zamienił się w pole bitwy czekające na zaistnienie.
Mężczyźni zajęli pozycje przy oknach i drzwiach. Alessandra studiowała schematy budynków. Damien poruszał się po pomieszczeniu niczym dowódca przygotowujący się do oblężenia.
I Serena zdała sobie sprawę, że nie jest już kobietą ukrytą w sypialni.