Według Jackowskiego rok 2028 będzie rokiem przełomowym.
Ale nie tak, jak myślimy.
Nie politycznie.
Nie gospodarczo.
Nie społecznie.
Egzystencjalnie.
Jackowski twierdzi, że widzi **eksodusy narodów**.
Nie migracje, nie przeprowadzki, tylko masowe ucieczki ludzi z terenów, które „nie będą już nadawały się do życia”.
To obraz jak z filmu katastroficznego:
– narody wymieszane,
– ogromne grupy ludzi w ruchu,
– przymus, strach i chaos.