CZĘŚĆ 2
Te słowa bolały mnie bardziej niż cokolwiek innego.
Złapałam go za ramiona.
„Czemu nie jesteś w szkole? Czemu tu pracujesz?”
Rozejrzał się spanikowany.
„Tata powiedział, że to tymczasowe. Że to po to, żeby uratować dom”.
Poczułam, jak ziemia znika mi spod stóp.
„Uratować dom?”
Jego oczy napełniły się łzami.
„Powiedział, że jesteś chora. Że nie dasz rady już zarządzać pieniędzmi. Że jeśli mu nie pomogę, stracimy wszystko”.
Nie krzyczałam.
Chyba szok był zbyt silny jak na ten dźwięk.
Po prostu wzięłam syna na ręce.
Na początku był sztywny.
Potem osunął się na mnie.
A tam, przed szarym magazynem, moje czternastoletnie dziecko płakało jak mały chłopiec.
Vincent okłamał nas oboje.
Powiedział mi, że Mathis jest wycofany z powodu dorastania.
Powiedział Mathisowi, że jestem chora, niezdolna, prawie szalona.
Ukradł mój podpis.
Sprzedał mój dom.
Zabrał naszego syna ze szkoły.
I wykorzystał jego strach, żeby zmusić go do pracy.
Przyprowadziłam go do domu.
Przy kuchennym stole opowiedział mi wszystko.
Vincent miał „umowę”.
Luksusowy projekt mieszkaniowy niedaleko Bordeaux.
Mówił o dużych inwestorach, szybkich zyskach, naszej przyszłości.
Ale od miesięcy tracił pieniądze.
Dużo pieniędzy.
Więc zaczął zabierać wszystko.
Moje oszczędności.
Biżuterię mojej mamy.
Potem dom.