„Żadnego testu. Jeśli mi nie ufasz, nic nie mamy”.
Jakoś udało nam się zostać razem.
Willi przestał o tym mówić – ale najwyraźniej nigdy się od tego nie uwolnił.
Teraz, stojąc w kuchni z kopertą, uświadomiłam sobie, że wątpliwości towarzyszyły mi od samego początku.
„Nie” – powiedziałam. „Ten wynik musi być błędny”.
Will pokręcił głową. „Jesteś niewiarygodny. Przez lata wpędzałeś mnie w poczucie winy, a teraz wciąż temu zaprzeczasz?”
Znów spojrzałam na linijkę: Will nie jest biologicznym ojcem Ricka.
„Mamo…” – wyszeptał Rick. „Czy to prawda?”
„Nie!” – powiedziałam stanowczo. „Nigdy nie zdradziłam tej rodziny”.
„To dlaczego tak jest napisane?” – zapytał.
„Nie wiem” – przyznałam. „Ale się dowiem”.