Po raz pierwszy od lat zdał sobie sprawę, że nie jestem sam.
Policja przyjechała w ciągu kilku minut. Przekazałem im nagranie. Pani Rivera złożyła zeznania. Pan Collins wyjaśnił, co widział. Vanessa próbowała twierdzić, że była tylko na zewnątrz, ale na moim nagraniu widać, jak się śmieje, kiedy Adrian mnie złapał.
Adrian został aresztowany tej nocy.
Kiedy wsadzali go do radiowozu, patrzył na mnie z czystą nienawiścią.
„Pożałujesz tego” – powiedział.
Otarłem krew z ust. „Nie, Adrianie. Żałuję, że nie zrobiłem tego wcześniej”.
Następnego ranka obudziłem się w pokoju gościnnym rodziców, ponieważ nie mogłem zasnąć w ich pokoju. Cisza w domu była ciężka. Filiżanka kawy mojej mamy wciąż stała przy zlewie. Szklanki mojego ojca wciąż stały na stole.
Przez chwilę płakałam tak mocno, że nie mogłam oddychać.
Wtedy zadzwonił mój telefon.
To był pan Delgado.
„Isabello” – powiedział – „musisz przyjść do mojego biura. Twój ojciec coś przygotował”.
Dwie godziny później, w okularach przeciwsłonecznych, żeby ukryć opuchnięte oczy, i szaliku, żeby zakryć siniaki, siedziałam naprzeciwko niego, gdy wręczał mi kopertę z pismem mojego ojca.
W środku był list.
„Moja kochana Isabello” – zaczynał się – „jeśli to czytasz, twoja matka i ja nie jesteśmy już przy tobie, żeby ci to powiedzieć. Wiemy, że Adrian zranił cię bardziej, niż przyznajesz. Widzieliśmy, jak się kurczysz, żeby go przetrwać. Ale wiemy też, że jesteś silniejsza, niż myślisz”.
Dłonie mi drżały, gdy czytałam dalej.