Pięć minut po podpisaniu dokumentów rozwodowych mój były zadzwonił do swojej ciężarnej kochanki i powiedział: „Twoje dziecko odziedziczy nasze nazwisko”. Zostawiłam kluczyki, zabrałam dwójkę dzieci, wsiadłam do samochodu i pojechałam na lotnisko… podczas gdy jego rodzina czekała na niego w klinice, nie wyobrażając sobie, że przed południem jedno zdanie lekarza przyprawi ich o dreszcze.