Marjorie podeszła do mnie, a jej głos zniżył się do syku. „Nie obchodzą mnie twoje zagadki. Prawo to prawo. Bez testamentu ta nieruchomość i każdy cent na jego kontach należą do jego najbliższych. A to nie ty, Avery. Byłaś dla niego rozproszeniem przez pięć lat”.
Telefon zawibrował mi w dłoni. SMS od Eleny Cruz, najznakomitszej prawniczki ds. spadków w stanie Floryda.
Jesteśmy w windzie. Czy zastępca szeryfa jest z tobą?
„Prawo to prawo, Marjorie” – powiedziałam, patrząc na urnę. „Ale patrzysz na niewłaściwy zestaw ksiąg”.
Rozległo się ostre, rytmiczne pukanie do drzwi wejściowych – dźwięk realnego świata w końcu wdarł się do fantazji Marjorie.
Rozdział 4: Harbor Residential Holdings
Nie czekałam na ich odpowiedź. Odwróciłam się i otworzyłam drzwi.
Elena Cruz stała w korytarzu, wyglądając jak prawdziwy prawniczy rekin, w idealnie wyprasowanym granatowym garniturze, mimo deszczu. Obok niej stał Luis Ortega, zarządca naszego luksusowego kompleksu, a za nimi zastępca szeryfa hrabstwa St. Johns.
Atmosfera w salonie natychmiast się zmieniła. Declan upuścił walizkę. Fiona odsunęła się od biurka, zakrywając dłońmi gardło.
„Pani Hale” – powiedziała Elena, a jej głos brzmiał z autorytetem młotka.
Marjorie zrobiła krok naprzód, a na jej twarzy malowała się maska oburzenia. „Kim są ci ludzie? Avery, powiedz mi”.
Niech odejdą. To prywatna sprawa rodzinna”.
Elena nawet na nią nie spojrzała. Otworzyła grubą czarną skórzaną teczkę i wyciągnęła dokument z wytłoczoną złotą pieczęcią.
„Nazywam się Elena Cruz i reprezentuję St. Augustine Harbor Trust” – oznajmiła. „Jestem tu, ponieważ powiernik zgłosił nieautoryzowane włamanie i próbę kradzieży aktywów powierniczych”.
Marjorie zaśmiała się piskliwie, histerycznie. „Aktywa powiernicze? To mieszkanie mojego syna! Mam klucz!”
Luis, zarządca budynku, zrobił krok naprzód z notesem. „Właściwie, proszę pani, ten lokal nie należy do Bradleya Hale’a. Nie należy od lat. Ta nieruchomość należy do Harbor Residential Holdings, które sześć dni temu zostało przeniesione na prywatny fundusz powierniczy. Jedynym uprawnionym lokatorem i jedynym powiernikiem tej jednostki jest Avery Hale”.
Spojrzał na walizki na podłodze. „Zgodnie z naszymi zapisami, każde wyniesienie mienia z tego mieszkania bez pisemnej zgody zarządcy jest naruszeniem umowy najmu i przestępstwem”.