„Akta zawierające dowody kryminalistyczne oszustwa, którego dopuściłeś się wobec majątku jego ojca dziesięć lat temu” – powiedziałem. „Bradley zachował oryginały. Powiedział mi, że ma nadzieję, że nigdy nie będzie musiał ich użyć. Powiedział, że chce wierzyć, że choć raz pojawisz się u niego z miłości, a nie z głodu”.
Spojrzałem na urnę stojącą na stole w przedpokoju.
„Przybyłeś, zanim kwiaty zdążyły zwiędnąć” – powiedziałem. „Udowodniłeś mu rację”.
Zastępca wskazał gestem na korytarz. „Czas iść, ludzie. Ruszajmy dalej”.
Odeszli jak zbite psy, pozbawieni poczucia przynależności przez tego samego mężczyznę, którego uważali za zbyt „cichego”, by się bronić. Marjorie nie spojrzała na mnie, mijając mnie. Nie mogła. Po raz pierwszy w życiu była niewidzialna, a ja trzymałam księgę wieczystą.
Kiedy drzwi w końcu się zamknęły, a zamki zostały wymienione przez ślusarza, którego Elena już wcześniej wezwała, mieszkanie w końcu znów stało się moje.
„Bardzo cię kochał, Avery” – powiedziała cicho Elena, pakując walizki. „Spędził ostatnie chwile, upewniając się, że nigdy nie będziesz musiała być ofiarą jego nazwiska”.
Ale ostatnie słowo nie należało do Eleny. Do Bradleya.
Rozdział 6: Wideo z Rowanem Ledgerem
Kiedy wszyscy wyszli, usiadłam na sofie z laptopem Bradleya. Elena dała mi mały, zaszyfrowany pendrive. „Nagrał to rano w dniu operacji” – powiedziała. „Chciał, żebyś to usłyszała, kiedy kurz opadnie”.
Kliknąłem plik.
Na ekranie pojawiła się twarz Bradleya. Wyglądał na zmęczonego – jego skóra była
Ta przejrzystość, która towarzyszy długiej walce – ale jego wzrok był równie bystry i przejrzysty, jak w dniu, w którym spotkaliśmy się w Walencji.
„Avery” – powiedział, a jego głos był jak ciepły balsam dla moich zszarganych nerwów. „Jeśli to oglądasz, to sępy wylądowały, a Elena, miejmy nadzieję, przegoniła je z powrotem do drzew”.
Zaśmiał się cicho, a dźwięk ten sprawił, że poczułam w piersi nową falę żalu.
„Całe życie śledziłem chciwość, kochanie. Myślałem, że ucieknę przed nią, będąc cicho, będąc małym. Ale nauczyłem się, że wilka nie powstrzyma się, chowając się; wilka powstrzyma się, budując lepsze ogrodzenie. Zbudowałem to ogrodzenie dla ciebie. Nie dlatego, że chciałem być dla nich okrutny, ale dlatego, że chciałem, żebyś mogła za mną tęsknić, nie walcząc o swój dom”.