Adam wstał.
– Nie mamy go tutaj.
– W takim razie czynność nie może zostać dokonana.
– To absurd. Jestem jej mężem.
– A ja jestem notariuszem. Dokument zawiera niezgodność danych, a pani Elżbieta sygnalizuje problem. Nie podpiszę tego.
Fałszywy ojciec po raz pierwszy stracił kontrolę.
– Pan nie rozumie sytuacji.
Notariusz zamknął teczkę.
– Rozumiem wystarczająco dużo, żeby przerwać czynność.
Adam podszedł do niego.
– Może jednak porozmawiamy na osobności?
I wtedy zrobiłam coś, czego nie planowałam.
Upuściłam kubek.
Celowo.
Rozbił się o podłogę z hukiem.
Wszyscy odwrócili głowy.
Ja osunęłam się lekko na bok, jakbym miała zemdleć.
– Ela! – Adam rzucił się do mnie.
Poduszka przesunęła się, odsłaniając telefon.
Ekran świecił.
Nagrywanie.
Adam zobaczył go w tej samej chwili co ja.
Jego twarz zmieniła się natychmiast.
– Ty…
Notariusz spojrzał na telefon, potem na Adama.
– Czy pani nagrywała tę rozmowę?
Przez sekundę udawanie nie miało już sensu.
Podniosłam wzrok prosto na Adama.
Po raz pierwszy od trzech miesięcy naprawdę na niego spojrzałam.
– Tak – powiedziałam. – I widzę cię bardzo wyraźnie.
Fałszywa matka krzyknęła.
Adam cofnął się, jakby go uderzono.
Notariusz natychmiast sięgnął po telefon.
Ale Adam był szybszy.
Rzucił się w moją stronę.
Nie zdążył mnie dotknąć.