Cisza po drugiej stronie. Don Aurelio. Tak, jestem. Muszę wiedzieć, gdzie jest moja matka. A teraz, jeśli cię to obchodzi, to pilne. Nie wiem, gdzie ona jest. Po tym, jak sprzedałeś jej dom, nikt się od niej nie odezwał. Połączenie zostało przerwane. W sąsiedztwie Amparo odebrała powiadomienie. Consuelo, musisz iść do sądu. Chcą, żebyś zeznawała. Ja? Dlaczego? Prawdę mówiąc, co się stało. Consuelo przez chwilę stała nieruchomo. Idę do Mauricio. Amparo nie wiedziała, co powiedzieć.
Consuelo prawdopodobnie powoli skinęła głową. Dobra, idę. W Mexico City Gabriela szukała dokumentu na biurku Mauricio. Otworzyła szufladę: faktury, rachunki, papiery z biura i koperta z sądu. Otworzyła ją i przeczytała. Unieważnienie sprzedaży, własność Consuelo Reyes, matki pozwanego. Zamarła. Mauricio wszedł do pokoju. Co ty robisz? Gabriela uniosła papier. Masz żyjącą matkę. Mauricio zamarł. Gabrielo, mogę ci to wyjaśnić? Mówiłaś mi, że nie masz rodziny. To skomplikowane. Ona nie jest taka jak my.
Okłamałaś mnie. Nie okłamałem cię, po prostu coś pominąłem. Gabriela spojrzała na niego, jakby widziała go po raz pierwszy. Pominąłeś, że masz niewidomą matkę, której zabrałeś dom. To nieprawda. Nie mogła sobie z niczym poradzić. To było dla jej własnego dobra. Dla jej własnego dobra. Gabriela wyszła z pokoju bez słowa. Wyjęła telefon i wybrała numer matki. Mamo, muszę z tobą porozmawiać. Chodzi o Mauricio. Godzinę później do mieszkania dotarła Doña Leticia. Mauricio siedział sam w salonie.
Gabriela powiedziała mi, że to prawda. Teściowa, czy mogę to wyjaśnić? Porzuciłeś swoją niewidomą matkę i zabrałeś jej ziemię. Nie potrafiła się niczym zająć. Potrzebowałam pieniędzy na gabinet. Gabinet, który pomógł ci zdobyć mój mąż. Mauricio nie odpowiedział. Doña Leticia spojrzała na niego z pogardą. Powiem Fermínowi wszystko. Doktor Fermín słuchał w milczeniu. Kiedy jego żona skończyła mówić, wstał z fotela. Mauricio, muszę przemyśleć twoją pozycję w klinice.
Teściu, to nie ma nic wspólnego z moją pracą. To ma z nią wszystko wspólnego. Reputacja jest najważniejsza w tym biznesie, a ty właśnie zrujnowałeś swoją. Nadszedł dzień zeznań. Amparo towarzyszyła Consuelo do sądu. Pojechali autobusem wcześnie rano. Czterogodzinna podróż. Consuelo weszła na salę sądową ramię w ramię z Amparo. Jej ślepe oczy patrzyły prosto przed siebie, nic nie widząc. Mauricio siedział po drugiej stronie, nie patrząc na nią. Sędzia zaczął: „Pani Consuelo Reyes, czy podpisała pani umowę sprzedaży działki położonej w dzielnicy San Martín?” „Nie, proszę pana”. Czy podpisała pani jakiś dokument związany z tą sprzedażą?