Część 1
Pochowali mojego męża o dziewiątej rano. O zachodzie słońca jego matka uderzyła mojego sześcioletniego syna z taką siłą, że zostawiła czerwone ślady na jego policzku.
Dźwięk odbił się echem w marmurowym holu, na tyle ostry, że na chwilę wszystko zamroził. Eli zatoczył się do tyłu, ściskając swojego pluszowego dinozaura.
„Babciu?”