Do środka weszła kobieta, spokojna i opanowana.
Marjorie wyszeptała: „Clara?”
Clara Rhodes – prawniczka Daniela – spojrzała prosto na mnie.
„Lena” – powiedziała. „Masz to?”
Skinęłam głową.
Pewność siebie Granta zniknęła.
Część 3
Clara weszła, jakby podjęła ostateczną decyzję.
Za nią podążyło dwóch mężczyzn – jeden z teczką, drugi w mundurze. Atmosfera natychmiast się zmieniła.
„Co to jest?” – zapytała Marjorie.
Clara zdjęła rękawiczki. „To własność Leny Vale”.
Grant prychnął. „To niemożliwe”.