Wspominała, że dwa dni przed porodem młodszy brat Dereka, Shane, zjawił się przy jej łóżku z grubą niebieską teczką. Shane pracował jako urzędnik niższego szczebla w lokalnym biurze notarialnym i zawsze chwalił się, jak dobrze wie, jak poruszać się po systemie prawnym, żeby dostać to, czego chce.
Powiedział jej, że dokumenty to po prostu standardowe formularze rejestrujące narodziny dziecka i upoważniające jej ubezpieczenie medyczne do porodu. Sarah miała silne skurcze i dostała dużą dawkę leków przeciwbólowych, co ją zdezorientowało i po prostu złożyła podpis we wskazanych miejscach.
Paul zamknął na chwilę oczy i westchnął głęboko, bo doskonale wiedział, jak zorganizowali kradzież jej domu. „To pułapka, którą na ciebie zastawili, ale popełnili błąd, myśląc, że nie znajdę sposobu, żeby ją rozmontować kawałek po kawałku” – powiedział Paul.
Następnego ranka rozpoczęliśmy systematyczne poszukiwania dowodów, które nie wiązały się z krzykami ani jakąkolwiek konfrontacją fizyczną. Zatrudniliśmy prywatnego detektywa, Megan Foster, który zdołał uzyskać wysokiej rozdzielczości nagrania z monitoringu kompleksu apartamentowego.
Na nagraniu wyraźnie widać, jak Lydia wchodzi do budynku z Derekiem i Shane’em, wyciągając torby z ubraniami Sarah i rzucając je na ulicę. Śmiali się, rzucając jej rzeczy osobiste w ziemię, jakby była duchem, który nie mógł już bronić swojego terytorium.