Emily była wściekła. „Niech przeprowadzą test. Kiedy okaże się, że to prawda, pożałują każdego słowa”.
Żałowałam, że nie podzielam jej pewności siebie. Nawet gdyby prawda wyszła na jaw, jak wszystko mogłoby wrócić do normy?
Tylko dla przykładu
Po kilku tygodniach Alex w końcu zadzwonił.
„Wyniki są już gotowe” – powiedział chłodnym tonem.
Przyszedł wieczorem. Siedzieliśmy w salonie, kiedy otwierał kopertę.
Serce waliło mi jak młotem, gdy czytał w milczeniu.
Po chwili jego twarz się zmieniła – szok, niedowierzanie, coś głębszego.
„Mówiłam ci” – powiedziałam gorzko, a gniew w końcu przebił się przeze mnie.
Po tym wszystkim, przez co mnie przepuścił, prawda była dokładnie taka, jak mówiłam od początku.
Jego twarz poczerwieniała ze złości. „Myślisz, że to zabawne?”
„Zabawne?” – odpaliłam. „Porzuciłeś mnie po porodzie. Oskarżyłeś mnie o zdradę. Zostawiłeś mnie samą, żebym radziła sobie ze wszystkim – podczas gdy twoja matka mi groziła!”
Mrugnął. „Jakie groźby?”
Wzięłam głęboki oddech i opowiedziałam mu wszystko.
Jego wyraz twarzy zbladł, gdy dotarła do niego rzeczywistość.
„Nie wiedziałem” – powiedział cicho. „Nie zdawałem sobie sprawy, że zaszło tak daleko”.
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, Emily zeszła na dół, nasłuchawszy się już wystarczająco dużo.
„Może powinnaś iść” – powiedziała chłodno.
Alex nie sprzeciwił się. Po prostu wyszedł.