Następnie, jego konta krajowe. Konta bieżące, oszczędnościowe, 401k. Zamroziłem je, symulując blokadę Departamentu Skarbu w celu przeciwdziałania praniu pieniędzy. System bankowy uznał Trenta za krajowego finansistę terrorystów pierwszego stopnia.
Ale pieniądze nie wystarczały. Trent uwielbiał swoją karierę. Uwielbiał czterdziestomilionową transakcję, którą właśnie się chwalił.
Uzyskałem dostęp do serwerów jego firmy venture capital. To było śmiesznie proste. Znalazłem e-maile, wewnętrzne notatki i ukryte arkusze kalkulacyjne. Trent nie tylko zabezpieczył finansowanie; skłamał saudyjskim inwestorom na temat statusu zatwierdzenia startupu z branży technologii medycznych przez FDA. To był typowy przykład oszustwa elektronicznego i handlu poufnymi informacjami.
Zebrałam wszystkie dowody. Skompilowałam jego fałszywe arkusze kalkulacyjne, nagrania rozmów na Zoomie i nielegalne SMS-y.
Ustawiłam minutnik.
Zamierzałam spalić jego imperium na popiół, podczas gdy on siedział na mojej kanapie.
Wyszłam z biura. Trent wciąż siedział w salonie, śmiejąc się z wiadomości SMS na swoim telefonie.
„Hej, Elias” – zawołał, a jego ton ociekał protekcjonalnością. „Mój samochód potrzebuje mycia. Bądź dobrym gospodarzem i zabierz go jutro do detailera, dobrze? Inwestorzy mogą przylecieć w ten weekend, żeby to uczcić”.
Podeszłam i stanęłam między nim a telewizorem. Skrzyżowałam ramiona.
„Co ci jest?” Trent zmarszczył brwi, siadając. „Ruszaj się”.
„Twoja umowa jest skończona, Trent” – powiedziałam cicho.
Trent prychnął, brzmiąc szorstko i niemiłosiernie. „Przepraszam? Jesteś na haju? Właśnie zarobiłem czterdzieści milionów dolarów. Jestem człowiekiem z krwi i kości. Ty jesteś facetem, który naprawia HTML dla lokalnych piekarni. Nie mów mi o biznesie”.