„Czy to Sarah Thorne?” – głos po drugiej stronie był zdyszany, a w tle słychać było chaotyczną symfonię alarmów i krzyków. „To oddział ratunkowy szpitala St. Jude’s. Przywieźli nam NN przez anonimowego kuriera. Jest w stanie krytycznym. Znaleźliśmy twoją wizytówkę zgniecioną w kieszeni jej płaszcza”.
Zniewaga warta milion dolarów
W szpitalu unosił się zapach wybielacza, sterylnego jodu i cichej desperacji. Stałam nieruchomo przy łóżku Mai na OIOM-ie, a rytmiczny, mechaniczny syk respiratora był jedynym metronomem w duszącej ciszy.
Moja piękna, błyskotliwa dziewczynka była nie do poznania. Jej twarz była spuchniętym płótnem w odcieniach fioletu i czerni. Lewe ramię miała w grubym gipsie. Karta w nogach łóżka udokumentowała poważny wstrząs mózgu, cztery zmiażdżone żebra, krwawienie wewnętrzne i – co sprawiło, że zaparło mi dech w piersiach – siedem okrągłych oparzeń na obojczyku, idealnie pasujących do wiśni drogiego cygara. To nie był wypadek. To była gra.
Drzwi do prywatnego pokoju otworzyły się z kliknięciem. Do środka wszedł mężczyzna, przynosząc ze sobą mdły zapach wody kolońskiej z drzewem sandałowym i niezasłużoną arogancję. Elias Vance miał na sobie szyty na miarę garnitur za pięć tysięcy dolarów, bez ani jednego zagniecenia. Nawet nie spojrzał na połamaną dziewczynę na łóżku; spojrzał prosto na mnie, a w jego oczach błyszczała wprawna, sterylna litość, zarezerwowana dla niedogodności.
„Pani Thorne? Reprezentuję rodzinę Sterling i ich spółki zależne” – powiedział Vance głosem gładkim jak naoliwione szkło. Postawił elegancką, tytanową teczkę na małej szafce nocnej i otworzył ją.
W środku leżały schludne, opasane stosiki chrupiących banknotów studolarowych.
„Milion dolarów” – stwierdził cicho Vance. „Zwolnione z podatku. To był… tragiczny wypadek na dzisiejszej gali. Świetny humor, zdecydowanie za dużo alkoholu, nieporozumienie, które wymknęło się spod kontroli. Jeśli podpiszesz tę umowę o zachowaniu poufności, pieniądze będą twoje natychmiast. Rozległe rachunki medyczne Mai zostaną w całości pokryte przez naszą prywatną fundację, a ja osobiście mogę zagwarantować jej bardzo lukratywny staż w Sterling Global po jej wyzdrowieniu”.
Nie patrzyłem na pieniądze. Mój wzrok utkwił w gardle Vance’a. Mój mózg, całkowicie ignorując płaczącą matkę, natychmiast zaczął obliczać dokładną siłę nacisku potrzebną do zmiażdżenia jego krtani. Mój puls zwolnił. Cywilny floris
Zniknęło. Operator przejął stery.