„Możesz czuć frustrację, ponieważ nie masz pewności, czy pacjent ma halucynacje, przeżywa doświadczenie duchowe, czy po prostu jest zdezorientowany. Ta niepewność może być niepokojąca, ale jest częścią procesu” – pisze Morrow.
W ostatniej części filmu pielęgniarka Julie omawia wskaźniki stosowane przez pielęgniarki pracujące w opiece paliatywnej do określania etapu umierania. Według niej, ważne aspekty to jedzenie, picie i sen. Wspomina, że przed śmiercią zazwyczaj mija kilka tygodni.
Po śmierci śpią znacznie więcej niż są na jawie. „Większość ludzi, kilka tygodni przed śmiercią, będzie spać więcej niż jest na jawie. I będą prawie nie jeść i pić” – powiedziała.
Według niej, opieka hospicyjna zazwyczaj polega na „pozwoleniu ciału być przewodnikiem”, ponieważ pielęgniarka bardzo uważnie obserwuje wszystkie te zmiany i prowadzi pacjenta w ostatniej fazie życia. Pielęgniarka niczego pacjentowi nie narzuca, a jedynie go pociesza i wspiera.