Elena spojrzała w górę, z szerokim, sztucznym uśmiechem przyklejonym do twarzy. „Ach, ty chyba…”
Głos zamarł jej w gardle.
Moi rodzice odwrócili się. Markowi dosłownie opadła szczęka.
„Aria?” – wykrztusiła Elena. Potem jej twarz poczerwieniała z wściekłości. „Co ty tu robisz? Ochrona! Kto ją wpuścił?”
„Mówiłam ci, żebyś nie przychodziła!” – krzyknęła Beatrice, wstając. „Ty zazdrosna mała – wynoś się! Niszczysz chwilę Eleny!”
Nie zatrzymałam się. Podeszłam prosto do szczytu stołu.
„Zejdź mi z krzesła, Eleno” – powiedziałam.
„Słucham?” Elena zaśmiała się nerwowo, patrząc na moich prawników. „Czy to jakiś żart? Kim są ci ludzie?”
Marcus zrobił krok naprzód. „Pani Vance” – powiedział, zwracając się do Eleny. „Pozwól, że przedstawię założycielkę i prezes Titan Group. Pani nabywcę. Arię Vance”.
Zapadła absolutna cisza. To była próżnia, która wysysała powietrze z pokoju.
Elena spojrzała na Marcusa. Potem na mnie. A potem na logo Titan na dokumentach, które Marcus położył na stole.
„Nie” – wyszeptała. „To niemożliwe. Ty… ty jeździsz Hondą. Jesteś spłukana”.
„Jestem oszczędna” – poprawiłam ją. „To różnica. I na pewno nie jestem spłukana. W przeciwieństwie do ciebie”.
Rzuciłam na stół niebieską teczkę. Przesunęła się po wypolerowanym drewnie i zatrzymała tuż przed Markiem.
„Otwórz, tato” – powiedziałam.
Drżące ręce Marka otworzyły teczkę. Wpatrywał się w dokumenty.
„Co to jest?” – wyjąkał.
„To dowód na 1,2 miliona dolarów, które Elena ukradła tej firmie” – powiedziałam chłodno. „Oszustwa podatkowe. Defraudacja. Pranie brudnych pieniędzy”.
Elena zbladła. „To… to błędy księgowe! Nie wiesz, o czym mówisz!”
„Wiem dokładnie, o czym mówię, bo jestem właścicielem długu, Eleno” – powiedziałam, pochylając się nad stołem. „Kupiłam twoje pożyczki sześć miesięcy temu. Utrzymywałam tę firmę przy życiu z własnych pieniędzy, mając nadzieję, że uda ci się ją odwrócić. Mając nadzieję, że jesteś po prostu niekompetentna, a nie kryminalistką.
l.”
Zatrzymałam się, pozwalając, by ciężar ją przygniótł.
„Ale potem dotknęłaś mojej córki.”
Elena wzdrygnęła się.