„To ulubione danie Valerie, mamo. Moje to chili”.
Zamarła. Cisza ciągnęła się, aż zaczęła płakać. „Nie wiem, jak to naprawić. Myślałam, że Valerie mnie bardziej potrzebuje. Myślałam, że jesteś wystarczająco silna, żeby sobie z tym poradzić. Myślałam… że Derek zostawi cię delikatnie”.
Wstrzymałam oddech. Znała cały plan. Jej jedyną obawą było to, żeby kat delikatnie zamachnął się toporem.
Podniosłam zupę i wrzuciłam ją do kosza na śmieci. „Wynoś się”.
„Claire, proszę…”
„Stałaś tam, kiedy planowali zabić mnie, i twoją jedyną obawą było to, żeby zrobili to delikatnie? Nie jesteś moją matką. Zawsze jej matkowałaś. Wynoś się”.
Szlochając, wybiegła z mieszkania. Zamknęłam drzwi na zasuwę. Byłam zupełnie sama i nigdy nie czułam się bezpieczniejsza.
Wtedy zawibrował mój telefon. Nowe powiadomienie o e-mailu.
Od: Derek Davis. Temat: Popełniłam straszny błąd. Możemy porozmawiać?
Przeczytałam temat dwa razy.
Dzięki Lauren wiedziałam, że Derek został pominięty przy wyborze partnera po tym, jak wyciekły plotki o jego oszustwie. Wiedziałam, że tonie w alimentach. Zwracał się do mnie, bo byłam dla niego jak szalona ratunkowa.