Ale ty też tonąłeś.
To była ta część, do której nigdy się nie przyznałeś.
Twoje dziecko potrzebowało ramion.
Mercedes potrzebowała powodu, żeby odsłonić zasłony.
Potrzebowałaś świadka swojego wyczerpania, kogoś, kto mógłby spojrzeć na twoje zagracone mieszkanie i drżące ręce i nie nazwać cię słabą.
Sekret niemal to zniszczył.
Prawda odbudowała to inaczej.
W piątą rocznicę nocy, kiedy ją podsłuchałaś, Mercedes daje ci małe drewniane pudełko.
W środku jest zegarek Gabriela.
Ten sam, który już nie działa.
Próbujesz go natychmiast oddać.
„Nie”.
Popycha go w twoją stronę.
„Należy do ciebie”.
„Nawet nie wiem, czy jestem gotowa go nosić”.
„Więc go nie noś”, mówi. „Zachowaj go. Wrzuć do szuflady. Oddaj go kiedyś Mateo. Ale nie powinien czekać kolejny rok w moim mieszkaniu”.
Otwierasz zegarek i widzisz napis na deklu.
G.R. — Wciąż wracam do domu.