Spokój był po prostu ciszą. I to właśnie czyniło go tak radykalnym.
Jej rodzinie w końcu udało się wrócić do Stanów Zjednoczonych, prawdopodobnie błagając krewnych o pożyczkę. E-maile i wiadomości głosowe napływały przez kolejne kilka tygodni. Najpierw oburzenie, potem targowanie się, a na końcu kruchy, przerażony profesjonalizm ludzi, którzy zdali sobie sprawę, że ich wpływy całkowicie wyparowały.
Robert uniknął więzienia w Londynie, ale został dotknięty ogromnym Grzywna i stały wyrok za napaść. Po powrocie do domu jego finansowy domek z kart całkowicie się zawalił. Bez cichego wsparcia finansowego Eleny byli zmuszeni sprzedać dom i przeprowadzić się do małego mieszkania. Chloe musiała znaleźć pracę jako baristka.
Elena wysłała im formalne wezwanie do zapłaty 14 000 dolarów, które jej się należały. W obliczu groźby kolejnego publicznego pozwu Robert upłynnił swoje ostatnie oszczędności emerytalne, aby ją spłacić.
Wpłaciła pieniądze bez satysfakcji i poczucia winy. Zwrot nie był pojednaniem. To była po prostu sprawa biznesowa.
Po powrocie do Nowego Jorku Elena przeprowadziła się do jaśniejszego, większego mieszkania na Brooklynie, opłacanego z nowego, ogromnego kontraktu z firmą Marcusa. Kupiła solidne dębowe biurko, oprawiła własne szkice architektoniczne i poznała zwyczajną, piękną przyjemność powrotu do domu, do pomieszczeń, w których nikt nie spodziewał się, że zniknie w służbie.