Medialny cyrk był bezprecedensowy. Pensylwańska Izba Grozy zdominowała wszystkie nagłówki na całym świecie. Siedziałem w pierwszym rzędzie na galerii podczas każdego werdyktu. Patrzyłem, jak Myrtle Savage, krucha i płacząca, zostaje skazana na cztery lata więzienia. Kolejne dożywocia bez możliwości zwolnienia warunkowego. Patrzyłem, jak Herman Savage, obnażony z szat i arogancji, uświadamia sobie, że jego elitarni przyjaciele całkowicie go porzucili, gdy został zawleczony do więzienia o zaostrzonym rygorze.
Proces Brendy był jedynym, który fizycznie mnie wyniszczył. Zeznawała, próbując wykorzystać łzy do wzbudzenia współczucia, twierdząc, że padła ofiarą manipulacji matki. Ława przysięgłych nawet nie mrugnęła. Nagrania audio, na których negocjowała 5000 dolarów za znalezienie agenta, przypieczętowały jej los. Pięć lat w więzieniu federalnym.
Uzyskałem bezwzględną, bezsporną, wyłączną opiekę nad Emmą.
Pięć lat później kurz w końcu opadł. Stałem na werandzie naszego nowego domu – cichego, niepozornego domu w dzielnicy oddalonej od cieni gór. Letnie powietrze było gęste od zapachu grilla i świeżo skoszonej trawy.
Emma miała teraz dwanaście lat. Była wysoka, niezwykle inteligentna i miała odporność, która mnie… z podziwem. Koszmary, które budziły ją z krzykiem, powoli zbladły, zmieniając się w rzadkie, łatwe do opanowania zjawy. Terapia pomogła jej zbudować fortecę wokół umysłu. Była teraz na podwórku, śmiejąc się niekontrolowanie, próbując wyrwać frisbee naszemu golden retrieverowi.
Don Gillespie stał obok mnie, popijając zimne piwo. Przeszedł na emeryturę, głęboko rozczarowany tym, jak wielu jego kolegów patrzyło w inną stronę, gdy dzieci chowano w lesie.
„Wygląda niesamowicie, Eric” – powiedział cicho Don, obserwując ją. „Dobrze ci poszło. Wyciągnęłaś ją z piekła”.
„Sama się stamtąd wyciągnęła” – poprawiłem go. „Właśnie podałem jej drabinę”.
„Dostałeś list od Brendy?” – zapytał ostrożnie Don.
„Tak. W przyszłym miesiącu wychodzi na zwolnienie warunkowe. Mówi, że chce rozpocząć nadzorowane odwiedziny”.
„Co zamierzasz zrobić?”
„Przekażę list Emmie” – powiedziałem, upijając łyk piwa. „Jest już wystarczająco dorosła, żeby sama decydować o swoich granicach. Latami walczyłem z potworami, żeby nikt nigdy więcej nie odebrał jej wolności. Nie będę hipokrytą”.