Ta chwila. To, co widziałam. Czego nie powinno tam być. „Kiedy to się zaczęło?” zapytał jeden z nich. „Kilka minut po tym, jak wyszli” – powiedziałam napiętym głosem. „Wcześniej wszystko było w porządku”. To była ta część, której się trzymałam. Ta część, która miała znaczenie. Bo oznaczała, że coś się zmieniło. Coś się stało. A ja tego nie widziałam. Uświadomienie sobie tego sprawiło, że żołądek mi się ścisnął. Bo to oznaczało, że zaufałam niewłaściwym osobom. A teraz… nie wiedziałam, jak bardzo to zaufanie zostało złamane.