Przez lata myślałam, że marzenie mojego męża o adopcji w końcu nas dopełni. Ale kiedy ukryta prawda ujawniła naszą nową rodzinę, zostałam zmuszona do wyboru: trzymać się kurczowo zdrady czy walczyć o miłość i życie, które myślałam, że straciłam.
Mój mąż przez dziesięć lat pomagał mi pogodzić się z bezdzietnością.
Potem, niemal z dnia na dzień, obsesyjnie chciał mi dać rodzinę, a ja nie rozumiałam dlaczego, aż było prawie za późno.
Rzuciłam się w wir pracy, on zaczął łowić ryby i nauczyliśmy się żyć w naszym zbyt cichym domu, nie rozmawiając o tym, czego brakuje.
***