„Wszystkie aktywa są zamrożone. Dom jest chroniony prawem powierniczym. Ma pan dwadzieścia cztery godziny na opuszczenie lokalu”.
Moje motto
Zbladła.
„Clara, przestań”.
Podeszłam do niej.
„Nie. Ty przestań”.
„Jestem twoją matką” – powiedziała.
„Wykorzystałaś moją tożsamość. Uzyskałaś dostęp do moich danych. Pomogłaś mu mnie okraść”.
„Kochałam go” – wyszeptała.
Zaśmiałam się cicho.
„Uwielbiałaś wygrywać”.
Evan wskazał na mnie.
„Kłamie!”
Prokurator otworzył akta.
„Mamy e-maile, przelewy, inwigilację i nagrane groźby”.
Evan zamarł.