Hensley sięgnął do teczki.
„W takim razie może pani Vivien wyjaśni, co oznaczały listy, które Eleanor ukryła w swojej Biblii. Pisane przez ostatnie sześć miesięcy. Opatrzone datą. Podpisane. Poświadczone przez dwóch pracowników domowych”.
Vivien znieruchomiała.
Hensley podał listy urzędnikowi.
Sędzia przeczytał je w milczeniu.
Potem spojrzał na Vivien.
„W tych listach jest napisane, że Eleanor wielokrotnie odmawiała opuszczenia domu brata” – powiedział. „Stwierdzają również, że próbowała pani zmusić ją do podpisania dokumentów po udarze”.
„Starałam się być praktyczna” – warknęła Vivien.
Hensley przesunęła kolejny dokument.
„Mamy również niepodpisany pakiet transferowy z ośrodka, a także e-maile, z których wynika, że pani Vivien wnioskowała o najtańszą dostępną placówkę, zanim pan Arthur W. zmarł”.
Sędzia złożył ręce.
„Nie znajduję dowodów na to, że pani W. manipulowała panem Arthurem W. Znajduję jednak wyraźne dowody na to, że pani Vivien W. próbowała zignorować wyrażone przez Eleanor życzenia, aby uzyskać korzyści finansowe”.
Vivien otworzyła usta, ale nie wydobyła z siebie ani słowa.