Wyszłam za mąż za mojego byłego ojca ze względu na dzieci, a on po ślu
Ostatecznie sąd zezwolił dzieciom pozostać w domu Petera, gdzie teraz mieszkałam z nimi.
Kiedy Sean dowiedział się o zaręczynach, wpadł we wściekłość. Ale nie pojawił się na ślubie. Ceremonia była cicha, niemal swobodna. Nie czułam się jak panna młoda, raczej jak ktoś, kto podpisuje zmieniający życie dokument dla bezpieczeństwa swoich dzieci.
Po ceremonii Peter zamknął za nami drzwi i powiedział, że teraz może nam powiedzieć, dlaczego mnie poślubił. Przypomniał nam o pewnym odległym wieczorze, kiedy Sean zniknął na kilka dni, a ja, sama z małymi dziećmi, zwróciłam się do niego o wsparcie. Wtedy, niemal szeptem, wyznałam, że boję się zniknąć z życia moich dzieci, jeśli coś mi się stanie. A on obiecał, że do tego nie dopuści.