– Tak?
– Dziękuję, że nie krzyczałaś na mnie tamtego dnia.
Uśmiecham się.
– Próbowałeś komuś pomóc. Nie mogę cię za to winić.
Zastanowił się przez chwilę.
Potem powiedział cicho:
– Trochę tęsknię za Emmą.
Położyłam mu rękę na ramieniu.
– Ja też.
Bo czasami nawet najbardziej nieoczekiwane historie przypominają nam o prostej prawdzie:
Współczucie może pojawić się tam, gdzie najmniej się go spodziewamy.
Nawet w plecaku piętnastolatka.