Gdy zastępca szeryfa wręczał płaczącej, hiperwentylującej macosze
formalny nakaz eksmisji, Preston powoli odsunął się od Chloe.
Spojrzał na swoją nową żonę klęczącą w rozlanym winie, a potem na swoją
histeryczną, krzyczącą teściową. Z absolutną, miażdżącą paniką zdał sobie sprawę,
że „ogromny fundusz rodzinny”, w który, jak myślał, wchodził w związek małżeński, nie istniał.
Właśnie związał się prawnie z bankrutem, oszukańczej rodziny, gdy jego własna
firma wyparowała.
Powoli sięgnął w górę, odpiął swoją drogą butonierkę, rzucił ją na parkiet i bezszelestnie ruszył w stronę wyjścia, nie oglądając się za siebie.
Rozdział 5: Popioły Roszczeń
Sześć miesięcy później kontrast między dwiema rozbieżnymi ścieżkami naszego życia był
absolutny, oszałamiający i niezaprzeczalnie poetycki.
W ponurym, surowym, oświetlonym jarzeniówkami biurze firmy zajmującej się upadłością komercyjną w centrum miasta,
Barbara siedziała na tanim plastikowym krześle. Była całkowicie pozbawiona
szytych na miarę jedwabnych sukni, ciężkich pereł i aroganckiego, elitarnego uśmieszku.
Wyglądała na wychudzoną, przerażoną i głęboko załamaną.
Szlochała cicho w chusteczkę, gdy surowy urzędnik bankowy formalnie odrzucił jej
wniosek o desperackie, wysokooprocentowane przedłużenie kredytu.
Bez moich pieniędzy na pokrycie kosztów ich życia, byli brutalnie, Szybko
wyrzucona z osiedla. Mieszkali obecnie w ciasnym, dwupokojowym
mieszkaniu na przemysłowych obrzeżach miasta. Bogate środowisko, które
Barbara uwielbiała, całkowicie i bezlitośnie ją opuściło w chwili, gdy
skandal ślubny trafił do lokalnych wiadomości.